Category: W kraju

Wrz 10 2010

Pluskwy atakują!

Po podbiciu USA, pluskwy szykują się do opanowania Wysp Brytyjskich. I nie, to nie jest żart…

Pluskwa domowa (Cimex lectularius)Specjaliści zajmujący się zwalczaniem pasożytów w naszych domach szacują, że z roku na rok zapotrzebowanie na ich usługi w zakresie zwalczania pluskiew wzrasta o 400 do 500%. Dzięki powszechności komunikacji samolotowej, pluskwy w zastraszającym tempie przenoszone są z USA do innych krajów, w tym do Wielkiej Brytanii. Niektóre z brytyjskich hoteli korzystają już z usług firm posiadających psy wytresowane w odnajdywaniu kryjówek pluskw. Read more »

Maj 26 2010

Wybory prezydenckie 20 czerwca 2010

Polacy mieszkający w Plymouth mają możliwość głosowania w najbliższych wyborach na prezydenta RP.

Aby wziąć udział w wyborach najwygodniej będzie zarejestrować się na specjalnej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych (link nie jest już aktywny – przyp. red). W trakcie rejestracji wybierzesz komisję wyborczą, w której będziesz głosować. Read more »

Wrz 10 2009

Co pozostało ze świńskiej grypy?

Rządowe prognozy: 100000 zachorowań dziennie do września
Rzeczywistość: 4500 nowych przypadków tygodniowo z tendencją spadającą.

W międzyczasie wykazano, że szczepionka przeciw tej odmianie grypy jest skuteczna już po jednej dawce i będzie dostepna w przyszłym miesiącu.
Tymczasem miliony funtów są marnowane w centrach informacji telefonicznej nt. świńskiej grypy.

Spada liczba dzwoniących, a znudzeni pracownicy infolinii śpią, grają w karty, piją i palą jointy…
Niespełna 2 miesiące temu uruchomiono National Pandemic Flu Service i otwarto 19 centrów telefonicznych. Zatrudniono około 1200 pracowników i powiedziano im, że będą mieć zajęcie do Bożego Narodzenia. Jednak od tamtego czasu liczba zachorowań spadła, pozostawiając pracownikom infolinii niewiele do roboty.
„The Sun” zdobył nagranie wykonane ukrytą kamerą w call center w Swansea w południowej Walii. Bingo, quizy, gra w karty – to tylko niektóre z rozrywek, którymi pracownicy zabijają czas.
Niektórzy przynosza alkohol, śpią, albo czytają książki.
Jeden z pracowników powiedział gazecie, że przeważnie w trakcie ośmiogodzinnej zmiany odbiera się jeden lub dwa telefony. Jeśli zdarzy się odebrać ich pięć, to dzień był wyjątkowo pracowity.

Tylko to jedno centrum informacyjne kosztuje podatników około 1 200 000 funtów miesięcznie.
(źródło: The Sun)

Wrz 08 2009

Nowe pomysły Ryanair-a

Myśleliście, że przez jakiś czas ta „tania” linia niczym Was nie zaskoczy? Nic bardziej mylnego!
Irlandzki przewoźnik zamierza zachęcić nas do „lżejszego” latania. W jaki sposób?

Od 10 października za 2 sztuki bagażu rejestrowanego (2 x max. 15kg) zapłacimy £100 za podróż w jedną stronę. Opłata za pojedynczą sztukę bagażu (maksymalnie 15kg) wzrasta z £20 do £30. Opłaty są mniejsze o połowę gdy zdecydujemy się na nie wcześniej, przy zakupie biletu online. Rzecznik Ryanaira, Stephen McNamara, stwierdził, że podwyżki mają zachęcić pasażerów do podróżowania tylko z bagażem podręcznym. Od przyszłego miesiąca linia zamierza również całkowicie zrezygnować z tradycyjnej odprawy na lotnisku. Zamiast tego każdy pasażer zmuszony będzie odprawić się online i wydrukować sobie kartę pokładową.

Opłaty w Ryanairze:

  • Odprawa online (sam drukujesz kartę w domu) £5
  • Odprawa na lotnisku £40
  • Opłata za dokonanie płatności (?!) za pasażera, w jedną stronę £5
  • Pierwszeństwo wejścia do samolotu, za lot £3
  • Opłata za dziecko poniżej 2 roku życia, za lot £20
  • Pierwsza sztuka bagażu rejestrowanego (do 15kg), opłata na lotnisku, za lot £30
  • Druga sztuka bagażu rejestrowanego (do 15kg), za lot £70
  • Opłata za nadbagaż, za kg £15
  • Opłata za fotelik dla dziecka £10
  • Sprzęt sportowy, instrumenty muzyczne, za sztukę, za lot £30
  • Opłata za zmianę terminu lotu, za lot £35
  • Opłata za zmiane nazwiska pasażera, za pasażera £100
  • Opłata za użycie toalety na pokładzie samolotu (proponowana) £1

Zrezygnowano natomiast z pomysłu na dodatkową opłatę dla pasażerów z nadwagą.
(Źródło: The Independent)

Lip 21 2009

Ryanair zmniejsza liczbę lotów

Linie lotnicze Ryanair zapowiedziały redukcję liczby lotów z lotniska w Stansted. Jako przyczynę podano podwyższone opłaty lotniskowe.
W zimowym rozkładzie lotów liczba połączeń zostanie zmniejszona o 30%.

Wg. firmy, Stansted jest jednym z najdroższych lotnisk, z których korzysta linia.
Do tej pory z lotniska operowało 40 maszyn; w zimie liczba ta spadnie do 24.
W następstwie tej decyzji Irlandzki przewoźnik spodziewa się zmniejszenia liczby pasażerów o 2,5 miliona w okresie od października 2009 do marca 2010.
16 wycofanych ze Stansted maszyn obsługiwać będzie inne porty lotnicze w Europie.
(źródło: BBC)

Kwi 22 2009

Kolejny głupi pomysł Ryanaira

RyanAir znów sięga do naszych kieszeni. Najpierw były opłaty za korzystanie z toalety, teraz będziemy płacić za nadwagę. Mężczyźni których waga przekracza 130 kilogramów, czy kobiety przekraczające „setkę” będą musieli płacić więcej.

Więcej zapłacą równieź osoby, których talia „jednocześnie dotyka obu poręczy fotela” oraz te, których obwód pasa przekracza 114 cm w przypadku męźczyzn i 102 cm w przypadku kobiet. Przewoźnik potwierdza, że chce wprowadzić te opłaty, choć nie wiadomo jeszcze ile wyciągnie z kieszeni pasażerów z nadwagą.

Takie rozwiązanie popiera aż 29 procent pasażerów. Ryanair nie jest jednak pionierem w tym zakresie. Podobne opłaty wprowadziły już niektóre linie lotnicze w Stanach Zjednoczonych.

(źródło: dziennik.pl)

Kwi 17 2009

Wyroki dla bandytów

Od 27 miesięcy do sześciu lat spędzą w więzieniu Polacy, którzy wymuszali haracze od polskich emigrantów na Wyspach. Taki wyrok wydał brytyjski sąd.

Na ławie oskarżonych usiadło sześciu Polaków. Byli oskarżeni o wymuszanie przez dziewięć miesięcy haraczy od polskich emigrantów pracujących w przetwórni drobiu Sun Valley Foods w Hereford przy granicy Anglii z Walią. Ofiary gangu były zastraszane, bite, a jednej mężczyźni złamali szczękę.

Dwóch mężczyzn, którzy dowodzili grupą, zostało skazanych na sześć lat więzienia. Reszta odsiedzi od 27 miesięcy do pięciu lat. Wyrok brytyjski sąd wydał wczoraj.

(źródło: dziennik.pl)

Mar 26 2009

Ciąg dalszy sprawy Jakuba Tomczaka

Ten wyrok Sądu Najwyższego to prawdziwy precedens – zaważy na losach każdego Polaka, który zostanie skazany w krajach Unii Europejskiej ale karę będzie odbywać w Polsce.

Sąd Najwyższy po zbadaniu sprawy Jakuba Tomczaka uznał, że nie mogą być modyfikowane jakiekolwiek wyroki zagranicznych sądów odnoszące się do polskich obywateli. Dotyczy to jednak tylko tych spraw, w których podejrzani o popełnienie przestępstw zostali przekazani w ręce obcych sądów na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).
Sąd Najwyższy w precedensowym wyroku zdecydował, że nie można obniżyć wyroku do 12 lat – a taka jest maksymalna kara dla gwałcicieli skazywanych w Polsce.

Ostatnią deską ratunku dla Jakuba jest zwrócenie się do prezydenta z prośbą o ułaskawienie.

Profesor Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego twierdzi, że Jakub jako obywatel Polski może się o nie starać. Prezydent może skorzystać ze swoich prerogatyw i jeśli uzna, że zaszły szczególne okoliczności, zastosować wobec niego prawo łaski.

Jak student, który od początku nie przyznaje się do winy, mógłby przekonać prezydenta, że zasługuje na łaskę? Według rozmówców „ŻW”, istotne może być to, że Polak został uznany winnym przez sędziów przysięgłych – instytucję zupełnie nieznaną w naszym systemie prawnym i przez naszych prawników krytykowaną.

A co w tej sprawie ma do powiedzenia inny potencjalny zainteresowany, czyli prezydent Kaczyński?

Nic o tym nie wiem i raczej gwałcicieli nie ułaskawiam

(BBC/dziennik.pl)

Mar 05 2009

Uwaga na oszustów!

Ambasada RP w Londynie ostrzega Polaków przed oszustwami związanymi z ofertami pracy w W. Brytanii.

W komunikacie podpisanym przez rzecznika prasowego Roberta Szaniawskiego ambasada apeluje do osób planujących wyjazd do pracy w Wielkiej Brytanii, by nie podejmowali decyzji o wyjeździe na podstawie ogłoszeń zawierających jedynie numer telefonu komórkowego, nie wpłacali domniemanym pośrednikom z góry żadnych pieniędzy na pokrycie kosztów zakwaterowania, rejestracji czy innych opłat, zwłaszcza bez uzyskania pokwitowania.(…)
– W gazetach codziennych w Polsce, np. w Gazecie Wyborczej, w dodatkach poświęconych pracy oraz w dziennikach lokalnych w kraju, także w serwisach internetowych, publikowane są ogłoszenia o pracy w W. Brytanii z informacyjnym numerem telefonu komórkowego. W rozmowie telefonicznej z pośrednikiem, który zamieścił ogłoszenie, podawane są nieprawdziwe informacje dotyczące warunków zatrudnienia, zakwaterowania i ustalane są sprawy organizacyjne, w tym data i miejsce przyjazdu zainteresowanych do W. Brytanii – stwierdza komunikat.

Mimo nagłośnionych przez prasę przypadków oszustw wciąż znajdują się nowe osoby powtarzające te same błędy i w obcym otoczeniu znajdujące się bez środków.

– Prosimy jeszcze przed wyjazdem z kraju o o egzekwowanie przysłania przez pracodawcę na piśmie wstępnego kontraktu lub podobnej wiarygodnej informacji, zawierającej możliwe do sprawdzenia dane tego pracodawcy – dodaje w komunikacie ambasada RP.
(źródło: onet.pl)

Lut 25 2009

Sprawa Jakuba Tomczaka

Polski Sąd Najwyższy rozpatrzy apelację o zmniejszenie wyroku Polaka skazanego za gwałt  w Exeter.
Jakub Tomczak został uznany winnym ataku na kobietę, a następnie pozostawienia jej na pewną śmierć ukrytą pod samochodem dostawczym.
Skazany został w Wielkiej Brytanii w styczniu 2008 na podwójne dożywocie z możliwością odbycia kary w Polsce.

Polski sąd okręgowy podtrzymał wyrok i przeciwko tej decyzji wniesiona została apelacja.
Wcześniej Sąd Koronny w Exeter zadecydował, że Tomczak musi odbyć karę 9 lat pozbawienia wolności zanim będzie się mógł starać o zwolnienie warunkowe.

Według polskiego prawa wszelkie wyroki zagranicznych sądów w sprawach przeciwko obywatelom polskim są rozpatrywane ponownie przez polski sąd po deportowaniu oskarżonych do kraju.

48-letnia ofiara napaści została znaleziona naga i nieprzytomna na Redlands Close w Exeter 22-go lipca 2006 roku.
Kobieta doznała złamań kości czaszki i uszkodzenia mózgu.
Obrażenia były tak ciężkie, że spowodowały u ofiary amnezję i nie pamięta ona niczego z chwili napaści.

Jakub Tomczak, student prawa, przebywał tej nocy w miejscu zdarzenia, co zostało zarejestrowane przez kamery.
Niedługo po zdarzeniu Tomczak wrócił do Polski, gdzie cztery miesiące później z własnej woli dostarczył policji  próbkę DNA. Następnie próbka analizowana była w Wielkiej Brytanii, gdzie okazało się, że odpowiada ona profilowi DNA próbki pobranej na miejscu gwałtu.
Niebawem Tomczak przekazany został na podstawie europejskiego nakazu aresztowania władzom Wielkiej Brytanii i stanął przed brytyjskim sądem. Po wyroku wrócił do Polski w celu odbycia tam kary.

WordPress Themes